To co się dzieje obecnie na rynku można określić, parafrazując tytuł słynnego utworu zespołu Qeen - "Show must go on". Zamiast "show", wpisałem "massacre", bo masakrą spokojnie można nazwać to co się dzieje na rynkach. Co więcej dopóki nie wybuchną wszystkie niewypały, masakra musi trwać. Część z nich zostanie zdetonowana zdalnie, na niektóre miny wpadniemy przypadkiem, dopóki jednak nie oczyścimy poligonu, masakra trwać będzie. Dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć jak długo potrwa rozminowywanie, wiadomo jest jedno, czeka nas po tym długa hossa. Z pewnością będzie to długi i powolny proces, więc pomimo aktualnie poniesionych strat, patrzę na to co się dzieje jak na szansę. Jest okazja kumulowania kapitału na przyszłe zakupy, walorów po mocno atrakcyjnych cenach.
PS Wczorajsza sesja (05-08-2011), to przykład jak w łatwy sposób "grubasy" mogą pootwierać "stoploosy", zaniżając kursy do bardzo niskich poziomów, a następnie wykupić promocje. Wy też to zauważyliście?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz